Ratownictwo Medyczne i Pierwsza Pomoc - Ratunek24.pl

Trójmiasto: NIK o trójmiejskim ratownictwie medycznym

  • Autor: Agata
  • 12:16, 29.11.2012

Inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli skontrolowali funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego w Trójmieście.

Pod ich lupy trafiły dwie jednostki: Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni oraz Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku.

Obie jednostki oceniono pozytywnie, choć w pracy obu stwierdzono też jednak uchybienia.

Jeżeli chodzi o gdańskie UCK zastrzeżenia inspektorów NIK dotyczyły głównie dwóch rzeczy. Po pierwsze wytknęli oni, że oddział nie dysponował otwieranym i zamykanym automatycznie wjazdem dla karetek. Warto jednak pamiętać, że kontrola dotyczyła lat 2009-2011, a już po tym terminie oddział ratunkowy UCK przeprowadził się do nowego budynku, więc problem został rozwiązany.

Drugą rzeczą, którą inspektorzy wytknęli placówce była swoista nadopiekuńczość.

- UCK udzielało świadczeń zdrowotnych wszystkim zgłaszającym się pacjentom. Udzielano ich również osobom, które nie znajdowały się w stanie zagrożenia zdrowotnego, a więc nie kwalifikowały się do takiej formy pomocy. Sytuacja ta stwarzała zagrożenie dla pacjentów, którzy faktycznie potrzebowali pomocy - mówi Michał Thomas z gdańskiej delegatury NIK.

W ocenie kontrolujących było to konsekwencją ograniczonej dostępności ambulatoryjnej opieki zdrowotnej oraz braku skutecznego mechanizmu pozwalającego na ograniczenie świadczeń dla osób, które nie znajdowały się w stanie zagrożenia zdrowotnego.

- Osobom tym powinny być udzielone świadczenia w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, poradni specjalistycznych lub nocnej i świątecznej pomocy doraźnej - tłumaczy Thomas.

Pełne wystąpienie NIK po kontroli w UCK

Inspektorzy NIK przyjrzeli się także działalności gdyńskiego pogotowia. Tej jednostce wytknięto jednak zupełnie inne niedociągnięcia, głównie natury formalnej. Chodziło m.in. o brak określenia wewnętrznych procedur postępowania (poza sytuacjami wypadków masowych) oraz drobne nieprawidłowości w wypełnianiu dokumentów.

Podczas kontroli ujawniono także, iż w latach 2009-2011 aż 1440 razy karetki dojeżdżały na miejsce wezwania po przewidzianych jako maksymalny czas 15 minutach. Spóźnienia dotyczyły 3,2 proc. wszystkich wyjazdów karetek. Owe spóźnienia dyrekcja pogotowia tłumaczyła m.in. utrudnieniami komunikacyjnymi na drogach, kolizjami w trakcie dojazdu oraz awariami ambulansu.

Źródło: trojmiasto.pl

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, by móc dodać komentarz.

Komentarze

Społeczność

Najnowsze zdjęcia

  • Pierwsza pomoc tonącym
  • Podstawowa Opieka Zdrowotna
  • Wzywając pogotowie, nie okłamuj dyspozytora
  • Nie czekaj, dzwoń!
  • Nie wzywaj pogotowia nadaremnie
  • Wzywaj z głową
  • Ratownik medyczny
  • Teraz już wiesz...
  • Miał zawał. Karetki nie było.
  • Zespół QRS i jego szerokość
  • STEMI może być...
  • Słupek
  • Zatrucia
  • Ratownik medyczny
  • Zarobki ratownika medycznego
  • Służby