Ratownictwo Medyczne i Pierwsza Pomoc - Ratunek24.pl

Gipsomat na korytarzach Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych

  • Autor: Agata
  • 19:23, 29.01.2013

Wrzucasz do gipsomatu 25 zł, a on podaje ci paczkę lekkiego syntetycznego gipsu w kolorze, powiedzmy, zielonym.

Pierwsze takie urządzenie - płockiej produkcji - stoi w szpitalu na Winiarach.
O produkcji automatów z lekkim gipsem Marek Stawecki, płocczanin, prezes firmy Mediortopedia, myślał już od dawna. Widział podobne urządzenia w kilku polskich szpitalach i nurtowało go, czy można zrobić podobne, tyle że tańsze.

- Ale głównym impulsem była sytuacja mojej córki. Podczas wakacji pod Łodzią spadła z hulajnogi. Złamała obie ręce - opowiada Stawecki. - Pojechaliśmy do szpitala do Łodzi. Było jasne, że konieczne jest usztywnienie. Nie chcieliśmy jednak decydować się na gips refundowany przez NFZ, ten zwykły, ciężki. Zależało nam na lekkim syntetycznym produkcie, w którym ręka oddycha, który można moczyć.

Gips taki można kupić np. w sklepach medycznych, nie jest bardzo drogi. Problem polegał na tym, że... był piątkowy wieczór. Wszystkie sklepy z artykułami medycznymi były pozamykane. - Na szczęście w korytarzu łódzkiego szpitala stał taki automat z gipsem. Pomyślałem wtedy, że najwyższa pora zająć się tematem - wspomina nasz rozmówca.

Znalazł więc partnera - płocką firmę Comestero Group, specjalistów od wszelkiego rodzaju automatów, systemów separujących i wrzutników. I po pół roku prób, opracowań, udało się. Powstał gipsomat, który wygląda jak zwykły automat z napojami czy przekąskami, tyle że zamiast jedzenia można w nim kupić lekki gips.

Urządzenie oferuje paczki z gispem, z którego można zrobić usztywnienia różnej wielkości (5, 7, 10, 12 cm - zależnie od tego, co zaleci lekarz). Od tej wielkości zależy cena paczki - za najmniejszą zapłacimy 25, za największą - 40 zł. Można też zdecydować się na jeden z trzech kolorów - zielony, czerwony albo niebieski.

- Pierwszy gipsomat, dzięki uprzejmości szpitala wojewódzkiego, stoi na korytarzu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego - dodaje Stawecki. - Niedługo kolejny wstawiamy do szpitala w Płońsku, zainteresowane są Szczecin i Kołobrzeg. Mamy nadzieję, że podbijemy rynek!

Źródło: plock.gazeta.pl />

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, by móc dodać komentarz.

Komentarze