Ratownictwo Medyczne i Pierwsza Pomoc - Ratunek24.pl

Migotanie komór - analiza przypadku

Artykuł czasopisma "Na ratunek" nr 4/2012

 Opis przypadku:

           Dyspozytor medyczny przyjął wezwanie do napadu drgawek w miejscu publicznym. Z relacji świadka zdarzenia mężczyzna około 55 lat, u którego „podobno” wystąpiły drgawki, lecz sama osoba wzywająca tego nie widziała. Sytuacja ma miejsce w miesiącu kwietniu około godziny 17:15 na terenie miasta Chorzów. Dyspozytor na miejsce dysponuje zespół ratownictwa medycznego, podstawowy w składzie dwóch ratowników medycznych w kodzie pierwszym. Miejsce zdarzenia jest oddalone od stacjonowania zespołów około 2-óch kilometrów, więc czas dojazdy od momentu wezwania wyniósł około 4 minut. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia, pacjent leżący na chodniku, siny, bez żadnej reakcji, wokół pacjenta zebrała się grupa kilkunasto osobowa, która nie prowadziła żadnych działań.


          Po zabraniu niezbędnego sprzętu (plecak ratowniczy, defibrylator, źródło tlenu) zespół udał się do pacjenta. Jeden z ratowników przystąpił do oceny podstawowych parametrów życiowych  ABCD (A- drożność dróg oddechowych, B- oddychanie, C- krążenie, D – stan świadomości), a drugi ratownik ze względu na szybki czas dojazdu przystąpił do oceny rytmu serca pacjenta. W badaniu ABCD, pacjent bez oznak życia, w tym samym czasie został oceniony rytm z łyżek, na monitorze pojawiło się migotanie komór ( najczęstszy pierwotny mechanizm zatrzymania krążenia u osoby dorosłej, zdarzający się około 75-80 % przypadków), jeden z ratowników na żelował klatkę piersiową i było przygotowanie do wykonania pierwszej defibrylacji energią 200 J, w czasie ładowania się defibrylatora, drugi ratownik uciskał klatkę piersiową w celu zminimalizowania przerw w pośrednim masażu serca. Po wykonaniu wyładowania jeden z ratowników za głowy zaczynał uciskać klatkę piersiową (dopuszczone, tylko w zespole dwuosobowym) w sekwencji 30 uciśnięć klatki piersiowej na przemiennie z dwoma sztucznymi oddechami za pomocą worka samorozprężalnego przez około 2 minut (5 cykli 30:2) do następnej oceny rytmu, drugi ratownik przystąpił do zabezpieczenia podstawowych parametrów życiowych. A - drożność dróg oddechowych była zabezpieczona poprzez dopasowanie i założenie rurki ustno-gardłowej, B – podłączenie źródła tlenu do worka samorozprężalnego z rezerwuarem o przepływie 15 l/min., C – monitorowanie pacjenta za pomocą przyklejenia elektrod na klatkę piersiową (czerwona elektroda w okolicy dystalnej części prawego obojczyka,  żółta elektroda w okolicy dystalnej części lewego obojczyka, zielona elektroda w okolicy lewego kolca biodrowego, czarna elektroda w okolicy prawego kolca biodrowego) i zmianę odczytu z łyżek na odprowadzenia kończynowe I, II, III. W trakcie pierwszych dwóch minut resuscytacji krążeniowo-oddechowej ratownik, który zabezpieczał u pacjenta podstawowe parametry życiowe starał się zebrać wywiad SAMPLE z świadkami zdarzenia (S – symptomy, objawy, A – alergie, M – leki zażywane przez pacjenta, P – przeszłość chorobowa, L - ostatni posiłek, E – co się wydarzyło). W trakcie rozmowy zespół otrzymał informacje dotyczące przeszłości pacjenta jak również okoliczności zdarzenia. W wywiadzie okazało się, że poszkodowany nadużywa alkoholu i stracił przytomność około 5 minut temu. Po 2-óch minutach resuscytacji i zabezpieczeniu podstawowych parametrów życiowych doszło do oceny rytmu serca. Na monitorze pojawił się rytm o częstości około 85/min. sugerujący ewentualną obecność tętna, po czym zespół przystąpił do oceny oznak krążenia sprawdzając tętno na tętnicy szyjnej i promieniowej. Po stwierdzeniu, że tętno jest dobrze wyczuwalne na obu tętnicach. przeszedł do oceny oddechu. Pacjent oddychający samodzielnie o częstości około 18 oddechów na minutę.


             Po powrocie krążenia i oddechu, pacjent został przeniesiony do karetki. W ambulansie pierwszą czynnością wykonaną była powtórna ocena parametrów życiowych ABC. Ratownicy przystąpili do szukania przyczyny wystąpienia nagłego zatrzymania krążenia, szukając 4H i 4T. Podłączyli tlen na maskę z rezerwuarem o przepływie 15l/min oraz puls oksymetr walcząc tym samym z hipoksją. Uzyskano dostęp dożylny, zakładając kaniule o rozmiarze 16G w dole łokciowym i podłączając wlew kroplowy z płynem wieloelektrolitowym w celu utrzymania drożności wkłucia jednocześnie zwalczając ewentualną hipowolemię oraz zaburzenia elektrolitowe. Pobrano krew włośniczkową w celu zawartości glikemii, wynik na glukometrze wyniósł 85 mg/dl. Okryto pacjenta folia NRC wykluczając hipotermię. Wykluczone u pacjenta obecność urazów, w badaniu fizykalnym szmer pęcherzykowy symetryczny, tony serca, czyste/głośne. Nie znalezione śladów zażycia substancji toksycznych. W celu wykluczenia zatorowości zostało wykonane pełne 12-sto odprowadzeniowe EKG, w zapisie elektrokardiogramu zaobserwowano uniesienie odcinka ST około 3-4 mm w odprowadzeniach II, III i aVF, sugerujące cechy zawału mięśnia sercowego ściany dolnej. W ocenie krążenia zostało zmierzone ciśnienie tętnicze krwi, które wyniosło 140/90 mmHg.


                 Zespół ratownictwa medycznego droga radiową przekazał informację dyspozytorowi medycznemu, cytuje „ proszę o powiadomienie izby przyjęć szpitala miejskiego o transporcie pacjenta  po nagłym zatrzymaniu krążenia z własnym krążeniem i oddechem oraz cechami zawału ściany dolnej, prosimy aby na izbie przyjęć czekał na nas anestezjolog oraz kardiolog”. . W szpitalu miejskim, do którego był transportowany pacjent znajduje się oddział intensywnej terapii oraz oddział kardiologii inwazyjnej. Po około 5 minutach od wyjazdu z miejsca zdarzenia zespół był już w Szpitalu w trakcie przekazywania informacji do zespołu szpitalnego u pacjenta na monitorze pojawiło się znowu migotanie komór, zespół niezwłocznie przystąpił do wykonanie defibrylacji z energią 200 J (było możliwe nawet trzy wyładowania pod rząd, gdyby utrzymywało się dalej migotanie komór, zgodnie z wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji 2010), po wyładowaniu przystąpiono do wykonywania pośredniego masażu serca, w trakcie masażu anestezjolog wykonał intubację dotchawiczą rurka 8.0 mm, więc ratownicy, wspólnie z anestezjologiem prowadzi resuscytacje asynchronicznie, to znaczy masaż bez przerwy z częstością 100 na minutę, a do rurki intubacyjnej został podłączony respirator i ustawioną wentylację minutową 6000 ml ( ilość oddechów na minutę razy objętość jednego oddechu). Po dwóch minutach prowadzenia działań, doszło do oceny rytmu pacjenta, na monitorze pojawił się rytm o częstości około 75/min. sugerujący ewentualną obecność tętna, po czym zespół przystąpił do oceny oznak krążenia sprawdzając tętno na tętnicy szyjnej i promieniowej. Po stwierdzeniu, że tętno jest dobrze wyczuwalne na obu tętnicach. przeszedł do oceny oddechu. Pacjent oddychający samodzielnie o częstości około 16 oddechów na minutę. Oceniając krążenie, pomiar ciśnienia tętniczego wyniósł 130/80 mmHg, w ponownym zapisie elektrokardiogramu uniesienia odcinka ST około 3-5 mm w odprowadzeniach II, III i aVF, sugerujące cechy zawału mięśnia sercowego ściany dolnej. Po konsultacji lekarskiej, która się odbyła na izbie przyjęć pacjent trafił od razu na inwazyjna kardiologię, aby wykonać PCI- przeskórnej interwencji wieńcowej, celem udrożnienia zatkanej tętnicy wieńcowej. 


Artykuł z magazynu "Na Ratunek" numer 4/2012


Autorzy : Klaudiusz Nadolny, Michał Kucap


 

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, by móc dodać komentarz.

Komentarze

Zobacz profil - Klaudiusz
Z artykułu wynika jedna bardzo ważna rzecz, nie zapominajmy o opiece resuscytacyjnej..
Zobacz profil - Anna
  • Anna
  • 22:06, 19.10.2013
To o czym badzo często się zapomina czyli opieka poresuscytacyjna

Społeczność

Najnowsze zdjęcia

  • Śmigłowiec sokół
  • Zgodniezprawem
  • Przyczepa do transportu?
  • Pierwsza pomoc tonącym
  • Podstawowa Opieka Zdrowotna
  • Wzywając pogotowie, nie okłamuj dyspozytora
  • Nie czekaj, dzwoń!
  • Nie wzywaj pogotowia nadaremnie
  • Wzywaj z głową
  • Ratownik medyczny
  • Teraz już wiesz...
  • Miał zawał. Karetki nie było.
  • Zespół QRS i jego szerokość
  • STEMI może być...
  • Słupek
  • Zatrucia