Ratownictwo Medyczne i Pierwsza Pomoc - Ratunek24.pl

W zaminowanym terenie

Objawy chorobowe i ich różnicowanie w praktyce ratownika medycznego.

 


Szkolący w nieodległej przeszłości w  Medycznym Centrum Szkoleniowym Igor Żmudka zadał mi kiedyś po jednym z kursów dość rozbudowane pytanie. 


Andrzej! Powiedz mi - jesteśmy, jako ratownicy gierojami medycyny ratunkowej? Mamy też najbardziej szerokie kompetencje w zakresie diagnostyki i farmakoterapii w Europie? Psioczymy na potęgę na lekarzy rodzinnych, że mają zerowe pojęcie o stanach nagłych, że o dokładnym zbadaniu pacjenta juz nie wspomnę?  Mam rację? To wytłumacz mi teraz taki paradoks. Piętnastu chłopa na kursie, ratowników z wieloletnią praktyką i tylko dwóch potrafi wymienić więcej niż dwie możliwe przyczyny bólu w klatce piersiowej. Wszyscy tylko zawał i neuralgia, neuralgia i zawał. I tak w koło Macieju. O badaniu fizykalnym też mają mgliste pojęcie. No to jak jest? Naprawdę jesteśmy tacy dobrzy jak o sobie myślimy?



Nie znałem wtedy odpowiedzi na to pytanie. Zresztą diagnostyka różnicowa na etapie przedszpitalnym też nie była wtedy moją najmocniejszą stroną. Obserwowałem jednak jak Igor z biegiem lat stawał się chyba jednym z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie wśród ratowników. Doskonalił swój unikalny system badania pacjentów (naprawdę trzeba go zobaczyć w akcji) i porządkował dziesiątki objawów wg. klucza diagnostyki różnicowej w ratownictwie medycznym. 


Jaki jest tego efekt? Trzeba przyznać, że jak na warunki rodzimego rynku wydawniczego reprezentowanego przez ratowników - imponujący. Publikacja "W zaminowanym terenie - objawy chorobowe i ich różnicowanie" Ratownictwa Praktycznego to 570 stron(!) z intrygującą okładką oraz zaskakującym poręcznym rozmiarem zbliżonym do tzw. małego Szczeklika. Co z tym jednak zrobić? Kupić czy nie kupić? Wypożyczyć? Warto? Napisze wprost. Kupić natychmiast! Biec do biblioteki i wypożyczyć. Zrobić cokolwiek byle ją mieć. 


To znakomite czytadło do dyżurowej poduszki, napisane w sposób przyjazny, uporządkowany i klarowny, które w krótkim czasie powinno podnieść nasz poziom ratowniczej interny na wyżyny dotychczas nieosiągalne. Pozbawione ogromnych rozbudowanych definicji i skupiające się tylko na istotnych dla ratownika czy pielęgniarki informacjach. Esencja z esencji.  Ze względu na rozmiar można je zapakować do karetki i mieć znakomite podręczne źródło diagnostyki różnicowej prawie wszystkich spotykanych objawów chorobowych. Na deser autor serwuje nam pięćdziesiąt kilka przypadków interwencji ZRM z uwzględnieniem diagnostyki różnicowej tylko na podstawie badania podmiotowego i przedmiotowego. 



Ale po co to wszystko zapytacie? Po co mam męczyć oczy nad jakąś kolubryną. Przecież i tak wszystko przywiozę na SOR ;-) Ja znalazłem kilka doskonałych pretekstów 


1) Bezpieczeństwo własne i pacjenta (może jednak czasem zostawiam pacjenta w domu na podstawie fałszywej interpretacji dolegliwości)


2) Partnerska rozmowa z lekarzem na SOR-rze to nie bajki opowiadane przez wąsatych Panów a coraz częściej rzeczywistość. 


3) Po lekturze Żmudki rola ratownika w wadliwym Systemie Ochrony Zdrowia urasta w moich oczach do rangi herosa. Niestety czasem herosa ślepego i nieświadomego zagrożeń, jakie na niego czyhają.


Andrzej Cieślak


link do sklepu Wydawcy: www.ratownictwopraktyczne.pl


 

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, by móc dodać komentarz.

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Społeczność

Najnowsze zdjęcia

  • Pierwsza pomoc tonącym
  • Podstawowa Opieka Zdrowotna
  • Wzywając pogotowie, nie okłamuj dyspozytora
  • Nie czekaj, dzwoń!
  • Nie wzywaj pogotowia nadaremnie
  • Wzywaj z głową
  • Ratownik medyczny
  • Teraz już wiesz...
  • Miał zawał. Karetki nie było.
  • Zespół QRS i jego szerokość
  • STEMI może być...
  • Słupek
  • Zatrucia
  • Ratownik medyczny
  • Zarobki ratownika medycznego
  • Służby